Te wydarzenie miało miejsce 4 kwietnia 2021r. A więc od początku.Tego VW Passata B2 uratowałem przez złomowaniem, starszy Pan po prostu chciał go zezłomować, miał on szczęście (passat oczywiście) że akurat mam kontakty na różnych złomach i przez złomowaniem zadzwonili do mnie czy nie jestem zainteresowany. Jak odebrałem telefon byłem w szoku że ktoś oddaje Paska b2 z 1985 r na złom! Ale dobra nie było czasu na przemyślenia, biorę kasę, hol (podobno jeździ ale warto wsiąść) i gnam na złomowiec (bo starszy pan nie będzie czekać) . Po dotarciu okazał się oczą on.. Pasek b2 kombi z silnikiem 1.6D , stan.. słaby ale 'trzyma się kupy' , chwilę oglądania i zapadła decyzja, kupuję! Teraz tylko kwota ... Mhy na złomie wołają 600, nie ma co , mówię że dam 650 zł i biorę i obiecuję drugie życie .. chwila niepewności i takk! Huraa! Umowa spisana! Teraz tylko bezpiecznie przyjechać pod dom . Zapalił od strzała i w drogę.(przegląd i OC ważne odziwo miał) , odrazu na kanał i sprawdzamy (nie ma co się spodziewać cudów) ale tak progi ma (łatane ale ma) , podłoga jest w 2 miejscach (koło progów) dziurki , pod tylnym zderzakiem nie miał nic, pusta przestrzeń (dlatego tak wiało z tyłu) . A co z silnikiem? Ogólnie to prócz tego że miał trochę za dużo oleju wlanego to wydawał się w bdb kondycji , posprawdzało się stan przewodów, świece żarowe, pompę, niby wszystko gitt. Zapadła decyzja jeżeli zawiezie mnie do kina OC i BT do pracy to biorę się za niego! I tak koniec czerwca 2021r. Pasek jeździ dzielnie i się nie poddaje , więc tak jak obiecałem lecimy z remontem ! Rozbiórka auta, wnętrze zawieszenie itp. podczas demontażu wyszło trochę nieoczekiwanych spraw. Ale pokolei , 1 naprawa progów, wycięcie tych dorabianych i wstawienie reperaturek progów jak i nadkoli , dalej , podłoga 2 dziurki zorbione , podczas demontażu belki ,pd wzmocnieniami ukazała się dziura w podłużnicy tylnej (po 2 stornach) ;( na ale jak obiecalem2 życie pasku to robię dalej , wyciołem , kupiłem 2 mm blachę i wstawiamy, w sumie nie wyszło źle, więc dalej , najgorsze to belka tylna i te boki pod zderzakiem .. (na allegro reperaturki po 500zl a belka 1000zl!) Więc zabrałem się sam za dorabianie z blachy 1 i 0.5mm . Po 3,4 dniach są, gotowe elementy, no to spawanie i ew. dopasowanie na miejscu już. Ok , jest nawet jakoś to wyszło (zbliżone do Ori) . Czas na malowanko podkład epoksyd, baranek a do środka bursztyn. No to podwozie mamy z głowy. Teraz lekka poprawa rantów drzwi , 1 tydzień i gotowe , także w podkład malniete. No to teraz tapicerka i wygłuszenie wnętrza, na podłogę maty bitumiczne oraz gąbka, a fotele i boczki do prania , syfu pełno wyleciało, trochę kolor niebieski wyłaniał, ale odbrawienia od słońca zostały, montujemy wszystko pokolei . Środek na swym miejscu . Czas na sprawy bezpieczeństwa, wymiana zawieszenia, gum , tulei i amortyzatorów tylnich , później hamulce , wymiana wszytski przewodów hamulcowych (gumowych i metalowych) oczywiście na miedź. Wymiana tarcz klocków z przodu i kontrola tylnych hamulców (okładziny okazy się wporządku) tylko wymiana tłoczków z tyłu. Powoli do przodu . Czas na silnik , wymiana oleju i filtru oleju, filtru powietrza, kontrola układu paliwowego , wymiana filtra paliwa i czyszczenie zbiornika. Wymiana termostatu i zalanie nowym płynem chłodniczym, nowy płyn hamulcowy i odpowietrzenie układu . Huraa! Akurat był dzień deszczowy więc tylko szybka rundka i z powrotem , wszystko wydaje się być git. Następny dzień, nareszcie luks pogoda , jedziemy gdzieś dalej do Krakowa aż, około 15km w jedną stronę, dojechał i przyjechał, ale wentylator jak i termostat sie nie włączył.... No i za tydzień od drugiej dłuższej przejażdżki był akurat zlot gratów na Śląsku, pomyślałem dobry pomysł na sprawdzenie sprawności paska, chwila niepewności ale okk jedziemy! Około 75km temperatura ciągle okey to bez zatrzymywania jedziemy dalej. Po dojechaniu na miejsce i zgaszeniu silnika, usłyszałem wentylator , ;) poniżej kontrola przewodów chłodnicy , 2 ciepłe to znaczy termostat działał! Narazie passat ma drzwi , nadkola w podkładzie tylko dlatego że klapa bagażnika i maska są do naprawy, bo jest rdza , oczywiście po tych naprawach będzie pomalowany na Ori srebrny kolor. Narazie z racji robienia innych samochodów na warsztacie musiałem przerwać pracę naprawy w pasku i tak stoi sobie i czeka pod zadaszeniem , a dokładniej pod wiatą na kamieniu . Taka oto historia tego Paska jest i myśle że jak podarowałem mu 2 życie od również odwdzięczy się bezawaryjnością. Bo bym zapomniał przebieg jego to 359k km i raczej jest Ori bo tapicerka nie jest potargana czy przetarta, silnik nie dymi, nie kopci i w środku jest w bdb kondycji . Pozdrawiam